-

agnieszka-slodkowska

Malarstwo Północy i Frits Thaulow

Bardzo się cieszę na dzisiejszą notkę, bo w moim prywatnym rankingu, a nawet w pierwszej trójce najlepszych malarzy przełomu XIX i XX wieku, znajdują się: Sorolla, Sargent i właśnie Thaulow.

Z obrazem Fritsa Thaulowa „Zima nad rzeką Simoa” (1883), na wystawie w Muzeum Narodowym w Warszawie, styczeń 2023.

Ach, co to była za wystawa! Do dziś ją wspominam, zwłaszcza, ze mogłam na własne oczy zobaczyć dzieło rewelacyjnego Fritsa Thaulowa czy obrazy Andersa Zorna, ale też poznać wielu nieznanych mi dotąd świetnych malarzy skandynawskich. „Przesilenie - Malarstwo Północy przełomu XIX/XX” - jedna z najlepszych wystaw w Muzeum Narodowym w Warszawie ostatniej dekady.

Peder Severin Krøyera „Zmiana warty w Kopenhadze”, 1888.

Erik Werenskiold „Na równinie”, 1883.

Mina Carlson - Bredberg, "Autoportret", 1889.

Oscar Björck "Wodowanie łodzi", 1884.


Skupmy uwagę na jednym artyście: Frits Thaulow. Kiedy pierwszy raz natrafiliśmy na jego malarstwo w internecie, mój mąż powiedział: „gość maluje pejzaże podobne do twoich”. Zamurowało mnie. Może to kwestia kolorystyki pejzaży, tak charakterystyczna dla północy Europy? Podobne rośliny, powietrze, pogoda… Ale też wybór kadrów. Czyżbyśmy podobnie odczuwali i widzieli? Chyba coś w tym jest... Może dlatego tak go lubię, bo jego widzenie świata jest mi bliskie...


Frits Thaulow (właśc. Johan Frederik Thaulow; 1847–1906) był jednym z najbardziej znanych norweskich artystów XIX wieku.
Urodził się w Christianii (obecnie Oslo), w rodzinie o artystycznych tradycjach. Był synem zamożnego aptekarza Haralda Conrada Thaulowa oraz Nicoline („Niny”) Louise Munch, córki malarza Jacoba Muncha (nie mylić z Edwardem, tym od „Krzyku”).
Frits kształcił się w Akademii Sztuk Pięknych w Kopenhadze w latach 1870–1872. Następnie w latach 1873–1875 był uczniem malarza Hansa Gude w Karlsruhe. W kolejnych latach przebywał głównie w Paryżu, gdzie francuscy impresjoniści wywarli znaczący wpływ na rozwój jego twórczości. 
Thaulow był jednym z pierwszych artystów malujących w Skagen, na północy Jutlandii, które wkrótce zasłynęło dzięki tzw. malarzom ze Skagen. Przybył tam w 1879 roku wraz ze swoim przyjacielem Christianem Krohgiem, który przekonał go, aby spędził tam lato i jesień. Przybyli z Norwegii małą łodzią Thaulowa. Thaulow, który specjalizował się w malarstwie marynistycznym, zwrócił się ku ulubionym tematom Skagen – rybakom oraz łodziom na brzegu.
W 1880 roku powrócił do Norwegii jako przekonany naturalista. Razem z Christianem Krohgiem i Erikiem Werenskioldem szybko stał się jednym z liderów młodych artystów walczących o bardziej otwarte i bogatsze środowisko sztuki w Norwegii. Był także jednym z inicjatorów pierwszej Wystawy Jesiennej (Høstutstillingen) w 1882 roku.

Portret przedstawiający Fritsa Thaulowa, pędzla Christiana Krohga, 1881.

Na początku lat 80. XIX wieku Thaulow zainicjował tzw. „Akademię Plenerową” przy wodospadzie Haugfossen w Modum. Wraz z młodszymi artystami, takimi jak Kalle Løchen, Gustav Wentzel oraz Edvard Munch (ten od "Krzyku'), doskonalił tam naturalistyczne środki wyrazu w malarstwie. 

"Górski potok. Zima", 1898.


W 1874 roku Thaulow ożenił się z Ingeborg Charlotte Gad. Z tego małżeństwa urodziła się córka, późniejsza aktorka kina niemego, Else Frölich. Małżeństwo zakończyło się rozwodem w 1886 roku.
W tym samym roku artysta poślubił Alexandrę Lasson, córkę adwokata rządowego, Christiana Lassona i Alexandry Cathrine Henriette von Munthe af Morgenstierne. Dzięki temu małżeństwu Thaulow był spokrewniony z wieloma znanymi postaciami norweskiego życia kulturalnego, m.in. z malarką Odą Krohg (żoną Christiana Krohga), śpiewaczką i dyrektorką teatru Bokken Lasson oraz Soffi Lasson, która była żoną duńskiego poety Holgera Drachmanna. Kilka z sióstr Lasson należało do środowiska bohemy Christianii. Z drugiego małżeństwa miał troje dzieci: Haralda Thaulowa, Ingrid Thaulow i Christiana Lassona Thaulowa.

"La Dordogne", 1903.

W 1888 roku odbył 60 dni kary więzienia po tym, jak uderzył właściciela i redaktora gazety Aftenposten, Amandusa Schibsteda. Niestety nic więcej nie znalazłam.

„Zima w Vestre Aker”, 1887.


Thaulow przeniósł się do Francji w 1892 roku i mieszkał tam do 1906 roku. W 1898 roku odwiedził Stany Zjednoczone. W Paryżu stał się znaną postacią w środowisku artystycznym i zdobył międzynarodową renomę, między innymi dzięki prezentowaniu swoich prac na słynnym Salonie. Dzięki swojemu przyjaznemu usposobieniu, obracał się w kręgach wielu znanych postaci, takich jak Marie Curie, rzeźbiarz Auguste Rodin, ilustrator Aubrey Beardsley oraz pisarze Oscar Wilde, August Strindberg i Herman Bang. Wkrótce odkrył, że paryskie widoki miasta mu nie odpowiadają. Jego najlepsze obrazy powstały w małych miejscowościach, takich jak Montreuil-sur-Mer (1892–1894), Dieppe i okoliczne wioski (1894–1898), Quimperlé w Bretanii (1901) oraz Beaulieu-sur-Dordogne w departamencie Corrèze (1903). Jednym z jego najsłynniejszych dzieł powstałych po przeprowadzce do Francji był „Uliczka we francuskiej wiosce”. W Dieppe Thaulow i jego żona Alexandra zyskali dużą popularność: zaprzyjaźnili się z artystą Charlesem Conderem i spotkali Aubrey’a Beardsleya. 

Ponte Pietra, Werona, 1894.


Wiele z jego najbardziej znanych norweskich motywów pochodzi z miejscowości Åsgårdstrand, gdzie jeden z centralnych placów nazwano jego imieniem. Kariera Thaulowa była niemal bezprecedensowa wśród norweskich artystów – prawdopodobnie jest on jednym z najlepiej reprezentowanych norweskich malarzy w kolekcjach poza Norwegią. Choć niektórzy krytycy określali jego twórczość jako „malarstwo pocztówkowe” o schematycznym charakterze, jego obrazy kolekcjonowali m.in. kompozytor Claude Debussy oraz amerykańscy przedsiębiorcy Andrew Carnegie i Randolph Hearst.

"Z okolic Christianii", 1880.


Za swoją działalność artystyczną Thaulow został uhonorowany wieloma norweskimi i zagranicznymi odznaczeniami. W 1892 roku otrzymał tytuł kawalera I klasy Orderu Świętego Olafa, a w 1905 roku został mianowany komandorem II klasy tego orderu za zasługi dla sztuki. Był również oficerem francuskiej Legii Honorowej, a także kawalerem włoskiego Orderu Świętych Maurycego i Łazarza oraz tunezyjskiego Orderu Nichan Iftikhar.
Zmarł podczas pobytu malarskiego w Holandii w 1906 roku. Duński krytyk Georg Brandes napisał w jego nekrologu, że po Edvardzie Griegu, Henriku Ibsenie, Bjørnstjerne Bjørnsonie i Fridtjofie Nansenie żaden Norweg nie rozsławił imienia Norwegii tak szeroko jak Thaulow.

„Młyn wodny”, 1882.

Po śmierci artysty jego żona, Alexandra Thaulow, wydała w 1908 roku zbiór jego rękopisów i listów zatytułowany I Kamp og i Fest: Historier om ham selv og om andre („W walce i w świętowaniu: historie o nim samym i o innych”). W 1929 roku opublikowała także własne wspomnienia w książce Mens Fritz Thaulow malte („Gdy Fritz Thaulow malował”), wydanej przez Gyldendal Norsk Forlag.
W Norweskiej Galerii Narodowej znajduje się 37 jego dzieł. Inne znaczące ekspozycje obejmują Muzeum Ermitażu w Sankt Petersburgu, Museum of Fine Arts w Bostonie oraz Busch-Reisinger Museum na Uniwersytecie Harvarda.

"Strumień wiosną", 1901.

*************************************************************************************

Życzę wszystkim Państwu pięknej Niedzieli Miłosierdzia Bożego!

Na koniec notki tradycyjnie załączam moje pejzaże z wodą z różnych miejsc, w różnych porach roku. Przy okazji zapraszam do naszego sklepiku https://www.ahart.pl/ - w związku z wiosennymi porządkami, już od jutra, czyli od poniedziałku 13 kwietnia, wszystko (oprócz komiksów) obniżamy o 10%. Akcja potrwa do końca kwietnia. Potem część prac zostanie wycofana z oferty. Aby otrzymać zniżkę, proszę wpisać kod w koszyku: -10% NA WIOSNĘ
Zaglądajcie Państwo także na moją autorską stronę https://slodkowska.pl/ - gdzie znajdziecie większość moich prac, starannie posegregowaną i przypisaną do konkretnych folderów (zawsze można pytać mailowo o dostępność prac, które widnieją w galerii, a których nie ma w sklepie, najlepiej poprzez e-mail: [email protected] ).

Kiedyś powiedziałam do męża: tylko kiedy maluję pejzaże, czuję się naprawdę wolna"Iłżanka. Przed, pod i za mostem", 2023.

"Jesień nad Wisłą. Okolice Gassów", 2025.

„Rzeczka Jeziorka 2. Okolice Prażmowa”, 2026.

https://no.wikipedia.org/wiki/Frits_Thaulow
https://en.wikipedia.org/wiki/Frits_Thaulow

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/licensed-image?q=tbn:ANd9GcSarVg1ph7_2U4TlXFZfZwggyoZE9SpLaBlcpSXrH9dYO7EFEqzXL3aQXndPxtq6J9DmG3SQpe04pBzYwiRw3oZ9q9nPjkRQqueJRFiK3EIDcGEUScTWrQdtAOLW0UwfpT68aRklIl5jsKv&s=19

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:A_Stream_in_Springtime.JPG

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Frits_Thaulow-La_Dordogne.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Frits_Thaulow_-_Winter_-_Google_Art_Project.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Frits_Thaulow_-_From_the_Outskirts_of_Kristiania_-_NG.M.03140_-_National_Museum_of_Art,_Architecture_and_Design.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Fritz_Thaulow_Watermill_1892.jpg

https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Frits_Thaulow_-_Mountain_stream,_Winter_(1898).jpg

 

 

 

 

 

 



tagi: pejzaż  słodkowska  thaulow  malarstwo północy 

agnieszka-slodkowska
12 kwietnia 2026 10:00
21     784    15 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

gabriel-maciejewski @agnieszka-slodkowska
12 kwietnia 2026 11:13

Młyn wodny super. W National Gallery w Londynie jest pełno norweskiego malarstwa. Zdziwiło mnie to, ale potem mi przeszło

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @gabriel-maciejewski 12 kwietnia 2026 11:13
12 kwietnia 2026 11:31

"Młyn wodny" jeden z moich ulubionych :) . W Muzeum Narodowym w Oslo jest sporo obrazów Thaulowa, ale tylko kilka wybitnych, reszta pewnie poza granicami, także w prywtnych rękach.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @agnieszka-slodkowska
12 kwietnia 2026 12:25

Rewelacyjne obrazy (w tym i autorki bloga).

A z zaprezentowanych obrazów Fritza Thaulow mój faworyt to "Strumień wiosną" (1901).

zaloguj się by móc komentować


agnieszka-slodkowska @stanislaw-orda 12 kwietnia 2026 12:25
12 kwietnia 2026 13:18

Serdecznie dziękuję!

Muszę przyznać, że artykuł zilustrowałam moimi ulubionymi obrazami F. Thaulowa :)

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @zkr 12 kwietnia 2026 12:38
12 kwietnia 2026 13:19

Dziękuję za link i komentarz.

 

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @agnieszka-slodkowska
12 kwietnia 2026 20:48

Jako laik w sprawach malarstwa mogę jednak zauważyć na Pani obrazach, raczej spokojnych, jakieś zmagania między dwiema kategoriami - ilością, czyli pojedynczymi rzeczami, dokładnie przedstawionymi, zwłaszcza na pierwszym planie, i jakością, a konkretnie kolorami. Na tym ostatnim obrazie "Rzeczka Jeziorka 2..." zdają się całkowicie zwyciężać kolory. Podobnie na obrazie "Jesień nad Wisłą". W "Iłżance..." rzeczy pojedyncze się jeszcze dzielnie bronią, jak i na innych obrazach z poprzednich notek. Ten dynamizm na pewno podtrzymuje ruchliwa woda, która, rozmywając pojedyncze rzeczy i szczegóły, przyczynia się do zwycięstwa kolorów. Tak się dzielę zastanowieniem nad tymi kilkoma obrazami, nie pytając, co "autor ma na myśli".

Pani Agnieszko i Panie Hubercie, błogosławieństwa Bożego i rozwoju talentów!

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @agnieszka-slodkowska
12 kwietnia 2026 21:20

Oscar Björck "Wodowanie łodzi", 1884.

Rok 1884 to chyba przed wynalezieniem fotografii szybkiej ?

Nie ma to jak naładować baterię w pierwszym z siedmiu obrotów Ziemi wokół Słońca.

 

 

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @Trzy-Krainy 12 kwietnia 2026 20:48
13 kwietnia 2026 09:38

Dziękuję ojcu za ciekawy komentarz. Przyznam, że nie w pełni go zrozumiałam... Dziwny jest dla mnie podział jaki ojciec zastosował. Kolor w malarstwie obecny jest zawsze, czasem bardziej intensywny, czasem stonowany (co nie znaczy, że gorszy), raz bardziej rozbudowany, innym razem wprost przeciwnie. Niekoniecznie musi mieć z związek z ilością elementów w obrazie. 

Ojcze Stanisławie, dziękujemy za dobre słowo. Pozdrawiamy serdecznie!

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @MarekBielany 12 kwietnia 2026 21:20
13 kwietnia 2026 09:46

Szybka czy nieszybka, fotografia była pomocna przy pracy nad obrazami. Fotografia + szkice. 

Antoni Piotrowski, przyjaciel Józefa Chełmońskiego w swoich "Wspomnieniach z 3 portretami i 27 reprodukcyami jego dzieł” [Chełmońskiego] , tak pisze: Fotografia niewątpliwie może oddać usługi malarstwu, takie same, jak manekin, którego można używać, jeśli się ma talent i wiedzę. 

A dziś poniedziałek. Czs do pracy. Dobrego dnia!

 

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @agnieszka-slodkowska 13 kwietnia 2026 09:38
13 kwietnia 2026 13:53

"Przyznam, że nie w pełni go zrozumiałam..."

To nic. Obrazy są piękne, a ja tak po swojemu patrzę na nie, by również zauważyć podobieństwa i różnice, biorąc każdy obraz jako całość. Może w ten sposób uda się wyłapać choćby przynajmniej cechy stylu danego artysty?

zaloguj się by móc komentować


OjciecDyrektor @agnieszka-slodkowska
13 kwietnia 2026 18:57

"Wodowanie łodzi" i Wisła w rejonie Gassy są najlepsze. Uwielbiam taką ciepłą kolorystykę i te światło słoneczne

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @agnieszka-slodkowska
13 kwietnia 2026 19:03

Dzięki za komentarz! Pozdrawiam :)

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @agnieszka-slodkowska 13 kwietnia 2026 09:46
13 kwietnia 2026 21:33

Poniedziałek to druga nóżka.

Dziś to jest bardzo skrzywione. Byle jaka komórka jest lepsza.

 

P.S.

najlepsze jest stawianie podpisu w banku.

i mam nadzieję, że z farbami to nie przelewki. Są gorsze niż olej przypalony na patelnii.

 

zaloguj się by móc komentować

Paris @agnieszka-slodkowska
14 kwietnia 2026 17:19

Tak  ogolnie,...

...  to  bardzo  ladne  pejzaze  malowal  ten  Thaulow  !!!

 

I  w  zyciu  bym  nie  zgadla,  ze  to  Norweg.

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @MarekBielany 13 kwietnia 2026 21:33
14 kwietnia 2026 18:38

Może na drugą nóżkę? ;)

Zgadza się, fotka smartfonem i zero samodzielnej zabawy formą i kolorem.

Farby i odczynniki czasem dają do wiwatu i tylko starzy weterani (w tym ja) trzymają się starych technik. 

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @Paris 14 kwietnia 2026 17:19
14 kwietnia 2026 18:39

Fajnie, że podobają Ci się jego prace :) Dzięki za komentarz.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @agnieszka-slodkowska
14 kwietnia 2026 21:52

Ja poważnie.

Po co była deska do mieszania kolorów ?

Po nic ?

 

 

zaloguj się by móc komentować

agnieszka-slodkowska @MarekBielany 14 kwietnia 2026 21:52
14 kwietnia 2026 22:15

Cały czas używam drewnianej palety, jeśli o to Panu chodzi.

 

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować